← Wróć do listy
Iliana Xander

Patrz na mnie

Opublikowano: 2026-05-05 • Ocena: 6/10
Okładka Patrz na mnie

Iliana Xander, znana z powieści „Kocham, mama”, powraca z nową historią. W thrillerze „Patrz na mnie” widać echa jej debiutu, ale autorka pokazuje też nieco inne oblicze.

To jedna z tych książek, które faktycznie „czytają się same”. Sam pomysł na fabułę jest ciekawy, chociaż może niezbyt nowatorski: kiedy przyjaciółka Natalie trafia do szpitala, dziewczyna zaczyna podejrzewać wpływowego milionera i postanawia zatrudnić się w jego willi, żeby na własną rękę odkryć prawdę.

Początek zapowiada kawał dobrego, dusznego thrillera. Izolacja w ogromnej posiadłości, nieliczny i dziwnie zachowujący się personel oraz bohaterka, która nie wie, komu może zaufać. Dodatkowego dreszczyku dodaje tajemniczy bohater X, obserwujący wszystkich z ukrycia. Autorka sprawnie myli tropy i faktycznie potrafi wciągnąć czytelnika w tę grę.

Niestety, na przykładzie tej pozycji przekonałam się, że nawet najciekawszą intrygę może położyć jedna postać. Natalie zapisała się złotymi zgłoskami i stanęła na podium w moim rankingu najbardziej irytujących bohaterek literackich. W moim odczuciu jej zachowanie wykraczało poza ramy „odważnej brawury” i niebezpiecznie oscylowało w granicach czystej głupoty :/.

Drugie „ale” to brak realizmu w reakcjach otoczenia. Natalie podejmowała decyzje, które w świecie rzeczywistym (lub chociaż spójnym literackim) skończyłyby się dla niej źle. Tymczasem tutaj wszyscy bohaterowie mieli wobec niej nieskończone pokłady cierpliwości– bez żadnego fabularnego uzasadnienia.

Jeśli chodzi o finał, to fani gatunku, którzy uważnie łączą kropki, mogą dość szybko domyślić się rozwiązania zagadki. Zwroty akcji są obecne, ale nie wywołały u mnie takiego efektu zaskoczenia, jakiego oczekiwałam. Nie jest to duża wada. Samo domknięcie historii jest sprawne.

Podsumowanie

„Patrz na mnie” to solidna propozycja na jeden, intensywny wieczór. Jeśli szukacie dynamicznego thrillera z motywem śledztwa i potraficie przymknąć oko na specyficzny charakter głównej bohaterki, ta książka może Wam przypaść do gustu. Mimo niedosytu, warsztat autorki wciąż mnie ciekawi i na pewno sprawdzę, co przygotuje w przyszłości.

Książkę otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej.