← Wróć do listy
John Marrs

Dobra samarytanka

Opublikowano: 2026-06-14 • Ocena: 8/10
Okładka Dobra samarytanka

Wyobraźcie sobie telefon zaufania dla osób w kryzysie emocjonalnym. A teraz wyobraźcie sobie, że po drugiej stronie słuchawki siedzi ktoś, kto kocha słyszeć ostatni oddech przed śmiercią... Osoba bezwzględna, socjopatka i manipulatorka. Brzmi przerażająco? I tak właśnie jest. W „Dobrej Samarytance” John Marrs nie tylko zwizualizował sobie ten scenariusz, ale utkał z niego genialny thriller psychologiczny.

To było moje drugie spotkanie z piórem autora i muszę przyznać, że mój zachwyt jego stylem wciąż rośnie. To, co zachwyca w tej powieści, to przede wszystkim odwaga w kreowaniu fabuły. Marrs podchwytuje znane nam klisze tylko po to, żeby za chwilę brutalnie je porzucić i wywrócić historię do góry nogami. To twórca, który potrafi genialnie pogrywać z czytelnikiem. Bezustannie balansuje na granicy realizmu, a kiedy ma na to ochotę– z pełną świadomością tę granicę przekracza.

Bohaterowie są wielwymiarowi, świetnie napisani– w tej historii nic nie jest czarno-białe. Nic nie jest też brane jako pewnik. Choć momentami zwroty akcji ocierają się o filmową, „marvelowską” przesadę, to i tak kupuje się tę opowieść od pierwszej do ostatniej strony. Ostatnie rozdziały to absolutny nokaut– nie da się o tej książce tak po prostu zapomnieć i przejść do kolejnej.

Podsumowując

John Marrs doskonale wie, jak pisać thrillery, które redefiniują pojęcie napięcia i realizmu. W mojej ocenie mamy ogromne szczęście, że to robi :)